|
Spotkajmy się już dziś! Początek o 18 od Mszy w kościele Zwiastowania, następnie zbiórka przed wyjściem z kościoła (ok. 18 45).
|
|
Oficjalne spotkanie zostało wyznaczone na trzecią niedzielę września, ale nie czekajmy tak długo spotkajmy się prędzej.
|
|
Czytaj całość
|
|
Już od samego rana dało się wyczuć, że ten dzień – dziewiąty – będzie wyjątkowy! Nic nie było takie samo, jak zazwyczaj. Przygotowania śniadania podjęli się „bracia”, a „siostry” natomiast zabrały się za układanie bagaży na samochodzie. Wszyscy bardzo dobrze spisali się w swoich nowych rolach, dzięki czemu mogliśmy zjeść pięknie podany i pyszny posiłek.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Dzień ósmy - z Jezusem do Emaus |
Przedostatni dzień naszego pielgrzymowania. Najdłuższa licząca ponad 40 kilometrów odległość do pokonania oraz jeden z najpiękniejszych etapów w czasie całej naszej drogi.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Dzień siódmy: "... nie szuka poklasku" |
To już siódmy dzień naszego pielgrzymowania. Wszyscy coraz bardziej uświadamiają sobie, że nasze pielgrzymowanie do tronu Matki dobiega końca. To dobry czas na ofiarowanie jej intencji, z którymi każdy z nas w tę drogę wyruszał.
|
|
Czytaj całość
|
|
Pomysł zrodził się przed kilkoma dniami w jednej z mijanych przez nas remiz. Kiedy to było dokładnie i kto to wymyślił trudno w tej chwili dokładnie ustalić. Warto jednak przedstawić przebieg wydarzeń, które doprowadziły do… a zresztą zobaczcie sami.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Dzien piąty: "...łaskawa jest" |
Miłość łaskawa jest. Hasło to zaczerpnięte z listu św. Pawła przewijało się dziś nie tylko w konferencjach, rozważaniach czy żywocie patrona dnia. Doświadczaliśmy go namacalnie w czynach ludzi, których spotykaliśmy po drodze.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Dzień czwarty: "...cierpliwa jest" |
Miłość cierpliwa jest – jak miłość matki. Matki do dziecka, które urodziła, wychowała, czuwała nad nim dniem i nocą.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
"Słudzy nieużyteczni jesteśmy..." |
Są ludzie bez których nasze 30 km dziennie nie byłoby możliwe. Są ludzie, dzięki którym każdego dnia mamy co jeść i pić a czasami nawet gdzie spać. Są w naszej grupie tacy ludzie, choć niepozorni, którzy myślą o wszystkim…
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Otrzęsiny: "...wszystko przetrzyma" |
To był dzień, a właściwie wieczór wyczekiwany od dawna. Już podczas objazdu trasy na wspomnienie Osieka Wielkiego w oku brata Szczepana pojawiał się tajemniczy błysk w oku skierowany w stronę ks. Wojtka. Im bliżej było tej chwili tym większa była niecierpliwość tego pierwszego i lęk drugiego.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Dzień drugi - Nadzieja zawieść nie może |
Wczorajszy dzień kończyliśmy z wielką nadzieją, że deszcz przestanie padać a na
niebie ujrzymy upragnione słońce. Jeszcze o poranku nic nie wskazywało, że te
marzenia mogą się spełnić. Jednak czas pokazał, że nasza nadzieja nie była
nadaremna…
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Dzień pierwszy - W strugach miłosierdzia |
„Miłosierdzie pada i pada i pada
Pada jak świeży wiosenny
deszcz
Miłosierdzie pada
I pada dziś na mnie też”
Słowa tej popularnej
pielgrzymkowej piosenki mogłyby posłużyć jako idealna ilustracja warunków, w
jakich przyszło nam wędrować, które zgodnie z zapowiedziami rozpoczęliśmy od
Eucharystii.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Zwarci i gotowi do wyruszenia na szlak |
Do wyruszenia pozostały już nie godziny ale wręcz minuty. Wczoraj rozdaliśmy pakiety pielgrzyma, w których każdy otrzymał koszulkę, śpiewnik, modlitewnik, legitymację oraz smycz. Wczoraj listę uczestników zamykaliśmy na 91 osobach. Ilu jest nas w tej chwili, nie wiem bo to zmienia się z minuty na minutę.
|
|
Czytaj całość
|
|
Nie będzie przesadą jeśli napiszemy, że już od kilku miesięcy różną drogą docierają do nas pytania dotyczące możliwości pielgrzymowania z naszą grupa na Jasną Górę. Z tym większą przyjemnością ogłaszamy rozpoczęcie zapisów dla wszystkich chętnych, którzy pragną przeżyć rekolekcje w drodze w promienistej biało-błękitnej.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Biało-błękitna na facebook'u |
Zostań fanem biało - błękitnej na facebooku. Napisz coś na tablicy, wrzuć swoje zdjęcie bądź film...
|
|
|
Zdjęcia z pielgrzymki 2009 |
|
Podobnie jak w zeszłym roku, tak i w tym można dokonać zakupu płyt ze zdjęciami oraz filmami z tegorocznej pielgrzymki. Szczegóły w dalszej części informacji.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie |
Nie ma co udawać, że nie odczuwamy skutków kryzysu ekonomicznego. Wystarczy porównać zeszłoroczne faktury z bieżącymi, by gołym okiem dostrzec kolosalną różnicę. A na pielgrzymce większość uczestników to ludzie młodzi, uczący się, nie posiadający własnych dochodów. W związku z tym koszty pielgrzymki nie mogą być zbyt wysokie, aby zatem je obniżyć ośmieliliśmy się zwrócić do firm działających na terenie naszej parafii lub w pobliżu o pomoc. I nie zawiedliśmy się!
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Różaniec nie jest staniem w miejscu... jest pielgrzymowaniem! |
Jedną z ważniejszych modlitw podczas pielgrzymkowego dnia jest różaniec. Świadczy o tym chociażby wielość intencji wypisanych na małych karteczkach jak i wypowiadanych przez mikrofon. Wielu twierdzi zgodnie, że odmawiając różaniec ani się nie obejrzą, a już za nimi kolejne kilka kilometrów.
|
|
Czytaj całość
|
|
W tym roku po raz pierwszy na pielgrzymce pojawił się nowy dział zatytułowany: „Zamiast porannej kawy”. Przed wyjściem na szlak przestrzegaliśmy, żeby nie zabierać ze sobą ekspresu do kawy, mimo że o kawie na postoju się marzy. Takiej porządnej. Gorącej. Mocnej. Marzy się rano. I w południe. I po południu. Codziennie...
|
|
Czytaj całość
|
|
Osoby, które nie mogły z nami pielgrzymować, ale wspierały nas i wędrowały z nami duchowo, zachęcamy do przestudiowania tegorocznych konferencji, które znajdą tutaj! Pielgrzymów, którzy słuchali katechez w drodze zachęcamy do odświeżenia niektórych zagadnień i medytacji nad nimi w ciągu roku. Utrwalone treści łatwiej będzie można wdrażać w życie i realizować cel nadrzędny pielgrzymki: ŻYCIE W OBFITOŚCI! Naprawdę warto!
|
|
Podobnie jak w ubiegłym roku także i w obecnym „wędrowali” z nami święci. Pomysł „galerii” zadomowił się, dlatego każdego dnia nieśliśmy wizerunek pielgrzymkowego patrona, a na Jasną Górę wchodziliśmy z całą „Galerią Świętych”. W drodze portrety prezentowały się świetnie. Prawdziwe trudności mieliśmy jednak podczas ich przygotowania.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Za łopatę bracie bierz i pędźmy sadzić jabłoń... |
Mimo że 5 sierpnia osiągnęliśmy cel naszej wędrówki, mimo że 6 sierpnia jest uroczystym zakończeniem pielgrzymki, to nasza grupa dzień wcześniej została zaproszona do kontynuowania programu i otrzymaliśmy ostatnie konspekty, które jak się później okazało wiele osób wykorzystało i zrealizowało program do końca, co bardzo cieszy i pokazuje jak silne jest pragnienie czerpania z tych rekolekcji.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Srebrna jubilatka na Jasnej Górze! |
Ostatni dzień wędrówki rozpoczął się od najważniejszej części, od Eucharystii, która trochę różniła się od poprzednich, ponieważ była odprawiana z Jutrznią. W myśl zasady: „kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” nie ogarnęły nas „szampańskie” nastroje i w ten dzień również realizowaliśmy program; tematem było życie intelektualne.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Obfitować - to chodzić z Jezusem! |
|
Na dzień 4 sierpnia czekało z niecierpliwością bardzo wielu pielgrzymów. Powodem wcale nie była odległość ponad 40 kilometrów, jaka dzieliła nas od noclegu, ani tym bardziej pora pobudki, którą wyznaczono na godzinę
czwartą. Powodem było coś z zupełnie innej rzeczywistości...
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Życie w obfitości - pędzlem i farbą malowane |
|
Szósty
dzień naszego pielgrzymowania rozpoczęliśmy trochę wcześniej, niż to jest w
codziennym zwyczaju. Już o 6:20 wszyscy byliśmy w Buczkowskim kościele, aby
przeżyć Eucharystię razem z grupą z Kruszwicy.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Z rodziną dobrze tylko na zdjęciu? |
|
Niedziela
to dzień świąteczny. Tak było i w naszej grupie. Może nie było mniej
kilometrów, może nie było lżej niż w inne dni. Za to wszystko inne miało sobie
coś z niedzielnego i rodzinnego świętowania…
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Zapewne wiele osób zarówno żegnających nas przy wyjściu jak i tych, którzy mijali nas na trasie zastanawiało się po co grupie pielgrzymkowej towarzyszy flaga Hiszpanii?
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Jak pojechałem po Jezusa? |
|
Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest jechać razem z Jezusem samochodem? Tak po prostu? ty i On? Można Pana Jezusa zabrać sobie po drodze jadąc na wakacje albo do domu, albo do pracy. Można zatrzymać się, gdy macha do ciebie zmęczoną ręką, gdy zrezygnowany wychodzi na środek drogi, aby za wszelką cenę zatrzymać ciebie. On odprowadzi cię tylko smutnym, ale pełnym nadziei wzrokiem, bo wie, że w końcu i tak zabierzesz Go ze sobą. I tak naprawdę to ty nie masz nic do powiedzenia, bo to nie jest twój wybór. To On nas wybiera.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Życia w ciele różne odcienie |
|
Czwarty i piąty dzień naszego pielgrzymowania należą zdecydowanie do tych trudniejszych o ile nie najtrudniejszych. Przyczyną tego były z jednej strony kilometry, których było dużo do przejścia, z drugiej zaś lejący się z nieba skwar jeszcze bardziej utrudniał nam stawianie kolejnych kroków.
|
|
Czytaj całość
|
|
|
Skarb w naczyniach glinianych |
W miejscu, gdzie odarto z szat i godności 340 tysięcy istnień ludzkich, w miejscu, gdzie tak bardzo zbeszczeszczono ludzkie ciało, w miejscu, gdzie nawet po śmierci tych ludzi nie okazano im należnego szacunku rozpoczęliśmy nabożeństwo drogi krzyżowej, patrząc z ufnością na ukrzyżowanego Jezusa, który umarł i zmartwychwstał, aby ciału ludzkiemu przywrócić prawdziwą godność...
|
|
Czytaj całość
|
|